POKÓJ DLA NIEGO I DLA NIEJ- SIOSTRA I BRAT

Jak super mamy parkę! Córka i syn! marzenie niejednego małżeństwa…a z czasem zaczynają się schody! Zakładamy, że normalna rodzina 2+2 mieszka w warszawskim blokowisku. Jeden pokój to tzw. salon, kuchnia, jeśli mamy szczęście rodzice śpią w innym pokoju no i został jeden, wspólny dla dzieci. Tylko upsss…mamy syna i córkę!

Jak pogodzić jej zamiłowanie do różu i psów i jego fascynację piłkę można i FC Barceloną? Jak to połączyć i spać spokojnie 😉

Kilka ważnych moim zdaniem kwestii, które pozwolą nam fajnie zaaranżować przestrzeń dla naszych ukochanych.

ŁÓŻKA

Każdy ma swoje. Czy piętrowe czy osobne. Każdy indywidualną pościel i dekorację w postaci narzuty, poduszek.

STREFA DO ODRABIANIA LEKCJI

Zindywidualizowane miejsce do pracy dla każdego. Ewentualnie jeden blat roboczy ale wyraźnie zaznaczona część syna i córki.

MIEJSCE DO ZABAWY

To ważny punkt! przecież nie chcemy anu dzieci przejęły nasz salon więc zorganizujmy im miejsce do zabawy tak, aby nie chciały z niego wyjść.

Tu ja osobiście myślę o “małpim gaju” -domowy plac zabaw! np. od Małpiszon

 

KOLORYSTYKA

Zdecydowanie odradzam wprowadzanie mocnych kolorów i ewidentne dzielenie…to synu twoje a to córko twoje . Najlepiej będzie wybrać bazę – kolor biały lub szary, czyli kolor neutralnie a wybrać do bazy – kolory pastelowe z dodatkami w ulubionych kolorach dziecka (np. różowa poduszka, niebieski koc- czyli popracować dodatkami.

Pamiętajmy o zasadzie, która sprawdza się nie tylko przy pokoju dzieci- trzy kolory! Dodajmy jeden dominujący kolor, którzy pięknie skomponuje się na z całością.

PRZECHOWYWANIE UBRAŃ

Nie mieszajmy ! Dzieci muszę mieć swoje miejsce na ubrania.

COŚ SPECJALNEGO 😉

huśtawka w pokoju lub dodatkowe materac dla koleżanki, która już niedługo będzie nocowała u Twojej córki to dopiero będzie coś; -) wszystkie dzieci w szkole będą opowiadały jaki to macie fajny pokój.

Design dla dzieci- czyli jak umiejętnie pochylić się nad przestrzenią dziecięcą ;-)

Na nas rodzicach, uważam spoczywa niemała odpowiedzialność. Odpowiedzialność za organizację przestrzeni życiowej naszych dzieci. I przestrzeni rozumianej w dwojaki sposób- nie tylko tej wizualnej i namacalnej, w postaci pokoju z biurkiem czy bez, z łóżkiem różowym czy białym i szafkami na zabawki. Także przestrzeni rozwojowej. Miejsca na kolokwialnie nazywany rozwój w szerokim tego słowa znaczeniu. Przestrzeń duchowego wsparcia.

Czy jestem zbytnią marzycielką pisząc powyższe słowa….hmmm? mam nadzieję, że nie. Ufam, że gro rodziców w dzisiejszych czasach-mimo odsuwania na dalszy plan tego typu rozważań, jednak potrafi żyć z dziećmi i dla dzieci.Ufam, że każdy z nas rodziców marzy o tym aby jego dziecko było szczęśliwe, pogodne, pełne wartości gotowe na dalsze dorosłe życie. Czyż nie 😉

Jako architekt i  mama jestem w podwójnej roli. Kreowanie przestrzeni dziecięcej nigdy nie było dla mnie problemem.

Zacznę od cytatu, uważam najtrafniej oceniającego mój stosunek do tematu:

“To dziecko kształtuje człowieka i nie istnieje człowiek, który nie byłby ukształtowany przez dziecko, którym kiedyś był.”

aut. Maria Montessori

 Myśląc o projekcie przestrzeni dziecięcej ważne są dla mnie takie uwolnienie wyobraźni. Tylko wówczas mogę powrócić pamięcią do tego jakie rzeczy były dla mnie ważne gdy miałam te 7, 8 lat. Mając w głowie ten cały bagaż doświadczeń i wiedzy mogę to pięknie połączyć w jedną całość. Nie myślmy proszę, że dziecko …o tam..i tak się zniszczy to po co inwestować …nie, nic bardziej mylnego.

Każdy z  nas lubi otaczać się ładnymi rzeczami, ubieramy się w modne ciuchy, nowa fryzura, nowe elementy w mieszkaniu dodają nam uśmiechu na twarzy…dlaczego pokój dziecka traktować inaczej. Dziecko to też człowiek tylko mniejszy 😉 czasem tylko niższy bo niczym nie odstaje myślowo od niejednego dorosłego.

Dlaczego zatem mamy kreować rozwiązania tymczasowe….bo wyrośnie, bo zepsuje, po poplami. No i co z tego? jak zepsuje to wytłumacz co sie stało dlaczego…może na przyszłość zaprocentuje to dbałością o rzeczy. Ja ogólnie mocno wierzę, że im więcej dzieciom tłumaczymy, wyjaśniamy im schematy działania, uświadamiamy je…tym lepiej 😉 i dla nas i dla dzieci.

Dziecko traktuje swój pokój jak kawałek swojego świata i będzie go wspominało w przyszłości…jako ten właśnie, jego pokój z dzieciństwa.

Dajmy mu fajne wspomnienia 😉

źródło Pinterest

źródło Pinterest