FIOLET- KOLOR WE WNĘTRZU.

Jeśli miałabym osobiście wybierać nie należy on do moich faworytów kolorystycznych. Niemniej jednak nie da się ukryć, że kolor fioletowy budzi w nas emocje. Krótki rys historyczny 😉 Kolor fioletowy od zawsze stanowił atrybut władzy, a zarazem kojarzony był z luksusem. Przyczyną takiego stanu rzeczy były bardzo wysokie koszty produkcji barwnika fioletowego tzw. purpury tyryjskiej. Pigment ten pochodził z rozkolców, czyli ślimaków morskich. Aby uzyskać zaledwie 1 gram purpury tyryjskiej potrzeba było ok. 800 sztuk rozkolca. W związku z tym na barwienie szat na kolor fioletowy mogli pozwolić sobie jedynie władcy oraz wysokie duchowieństwo. O wyjątkowej urodzie fioletu świadczy również fakt, że był to ulubiony kolor królowej Kleopatry, który dodatkowo w starożytnym Egipcie symbolizował cnotę i wiarę. Fiolet jest zazwyczaj określany jako tajemniczy, pomysłowy i duchowy.Kojarzą nam się z nim też bogactwo i cechy królewskie. Dodam jeszcze, że tak naprawdę to jak odbieramy kolory jest sprawą indywidualną…..psychologia koloru- to jak w przeszłości ten kolor na nas oddziaływał, czy np. w naszym domu rodzinnym była ściana w kolorze lawendy..hihihi zdarzało się często nieprawdaż?;-)

Uspokaja czy pobudza?

Fioletowy to jeden z najbardziej intrygujących kolorów z palety barw, który jest wynikiem połączenia pobudzającej czerwieni i  chłodnego niebieskiego. I właśnie ten zaskakujący duet dwóch podstawowych kolorów z koła barw decyduje o jego niezwykłości. W zależności od zastosowanych proporcji pomiędzy czerwonym, a niebieskim, fioletowy kolor ścian może emanować energią lub działać na nas relaksacyjnie. Wspomniane właściwości fioletu wykorzystywane są w życiu codziennym. Stonowane, blade odcienie wskazane są w terapii przezwyciężania lęków i fobii, natomiast intensywny, nasycony fiolet to idealne otoczenie dla ludzi uprawiających zawody artystyczne, pozytywnie oddziaływujące na ich kreatywność

Fioletowe ściany

Fioletowe ściany ?? Trzeba uważać aby nie przesadzić. Umiar jak we wszystkim w życiu tu akurat jest w cenie. Zbyt duża powierzchnia i zbyt mocny kolor mogą po jakimś czasie zmęczyć. Ważne jest w jakim towarzystwie wykorzystamy nasz fiolet. Fioletowy pasuje do szarości, brązów, bieli, żółcieni. Nie łączcie fioletowego z niebieskim i czerwonym, bo te barwy się “kłócą”. zapytacie dlaczego się kłócą? Ano dlatego, że sa barwami komplementarnymi czyli po ludzku 😉 są kolorami leżącymi dokładnie naprzeciwko siebie w kole barw (dominujący i dopełniający).  Połączenie uzyskane w ten sposób jest bardzo kontrastowe, nadające się do odważnych.

Warto zadbać o dobre połączenia kolorów ścian, by fiolet po pewnym czasie nie okazał się zbyt męczący. Tu rysunkowa podpowiedź 😉

Rozwinę temat połączeń kolorystycznych w kolejnym poście bo ciekawy jest 😉 a tym czasem:

Fiolet i biel

Dla mnie to połączenie zbyt wyniosłe. Jakoś tego nie czuję..zimne 😉 ale to moje odczucie, Ty możesz mieć inne zdanie.

Natomiast…jako taki element we wnętrzu powiem szczerze..mówi do mnie i wygląda całkiem fajnie. Także zobaczcie..nie można zamykać się na kolory. Jak ja..napisałam na wstępie, że nie lubię a teraz po analizie i przeanalizowaniu różnych możliwości połączenia barw już bym chciała u siebie fioletowe drzwi 😉 ehhh cała ja

Z moich obserwacji wynika, że połączenie to mocno eksploatowane w branży ślubnej. Każda branża ma swoje prawa.;-)

Fiolet i zieleń

Tu ocenę pozostawiam Wam 😉

Mówi się, że w dzisiejszych czasach nie ma rzeczy niemodnych. Można wszystko tylko jak to umotywujemy i w jakim towrzystwie zestawimy 😉

Czyż to nie piękne…nie musimy łączyć barw mocno nasyconych lecz takie również. Piękno!!!!

 

Fiolet i żółty

Jak pisałam wcześniej mocne połączenie…a ja tam lubię…są przykłady w przyrodzie.

W tych połączeniach barwnych kluczowe znaczenia ma też odcień danego koloru.

Fiolet w modzie i urodzie

 

 

 

Inspiracje

 

źródło wszystkich zdjęć: Pinterest

 

 

 

 

Design dla dzieci- czyli jak umiejętnie pochylić się nad przestrzenią dziecięcą ;-)

Na nas rodzicach, uważam spoczywa niemała odpowiedzialność. Odpowiedzialność za organizację przestrzeni życiowej naszych dzieci. I przestrzeni rozumianej w dwojaki sposób- nie tylko tej wizualnej i namacalnej, w postaci pokoju z biurkiem czy bez, z łóżkiem różowym czy białym i szafkami na zabawki. Także przestrzeni rozwojowej. Miejsca na kolokwialnie nazywany rozwój w szerokim tego słowa znaczeniu. Przestrzeń duchowego wsparcia.

Czy jestem zbytnią marzycielką pisząc powyższe słowa….hmmm? mam nadzieję, że nie. Ufam, że gro rodziców w dzisiejszych czasach-mimo odsuwania na dalszy plan tego typu rozważań, jednak potrafi żyć z dziećmi i dla dzieci.Ufam, że każdy z nas rodziców marzy o tym aby jego dziecko było szczęśliwe, pogodne, pełne wartości gotowe na dalsze dorosłe życie. Czyż nie 😉

Jako architekt i  mama jestem w podwójnej roli. Kreowanie przestrzeni dziecięcej nigdy nie było dla mnie problemem.

Zacznę od cytatu, uważam najtrafniej oceniającego mój stosunek do tematu:

“To dziecko kształtuje człowieka i nie istnieje człowiek, który nie byłby ukształtowany przez dziecko, którym kiedyś był.”

aut. Maria Montessori

 Myśląc o projekcie przestrzeni dziecięcej ważne są dla mnie takie uwolnienie wyobraźni. Tylko wówczas mogę powrócić pamięcią do tego jakie rzeczy były dla mnie ważne gdy miałam te 7, 8 lat. Mając w głowie ten cały bagaż doświadczeń i wiedzy mogę to pięknie połączyć w jedną całość. Nie myślmy proszę, że dziecko …o tam..i tak się zniszczy to po co inwestować …nie, nic bardziej mylnego.

Każdy z  nas lubi otaczać się ładnymi rzeczami, ubieramy się w modne ciuchy, nowa fryzura, nowe elementy w mieszkaniu dodają nam uśmiechu na twarzy…dlaczego pokój dziecka traktować inaczej. Dziecko to też człowiek tylko mniejszy 😉 czasem tylko niższy bo niczym nie odstaje myślowo od niejednego dorosłego.

Dlaczego zatem mamy kreować rozwiązania tymczasowe….bo wyrośnie, bo zepsuje, po poplami. No i co z tego? jak zepsuje to wytłumacz co sie stało dlaczego…może na przyszłość zaprocentuje to dbałością o rzeczy. Ja ogólnie mocno wierzę, że im więcej dzieciom tłumaczymy, wyjaśniamy im schematy działania, uświadamiamy je…tym lepiej 😉 i dla nas i dla dzieci.

Dziecko traktuje swój pokój jak kawałek swojego świata i będzie go wspominało w przyszłości…jako ten właśnie, jego pokój z dzieciństwa.

Dajmy mu fajne wspomnienia 😉

źródło Pinterest

źródło Pinterest