+48 501 957 127 iza@izudesign.pl

Projekt z kategorii WAŻNY!

Do napisania tego artykułu zmotywowała mnie Iza Gemzała z pracowni Prosty Plan. Dzięki Iza.

Zadane pytanie czy mam wśród realizacji projekt, który zmienił moje życie lub wpłynął na nie znacząco, zaczęło kiełkować w mojej głowie….myślenie…w sumie każdy projekt niesie ze sobą nowe, inne doświadczenia, nowe znajomości, uczenie się ludzi…Jest to zarazem ciekawe, podniecające ale też i mega wymagające wyzwanie.

Czy wybrać projekt, który totalnie mi nie wyszedł i się go wstydzę (bo tak też się zdarza ;-), czy wybrać ten, nad którym najbardziej się napracowałam i wyszło cudnie, czy może ten gdzie nie ograniczał mnie budżet i mogłam poszaleć z materiałami wykończeniowymi….a może jeden z kilkudziesięciu, gdzie Klienci stali się moimi przyjaciółmi.;-)

Pierwsza myśl, która wpadła mi do głowy, tak Oni 😉

Dzień dobry, kupiliśmy mieszkanie od developera i chcielibyśmy projekt. Poleciła nam Panią ….

Gdy takie słowa padły do słuchawki nie miałam świadomości, że będzie to tak owocna współpraca i przyjaźń na lata. Standardowo ustaliliśmy spotkanie, w między czasie dostałam 5 wiadomości SMS z rozrysowanymi na kartce w kratkę długopisem, pożądanych zmian w mieszkaniu….hmmm

Spotkaliśmy się w wynajmowanym przez nich mieszkaniu…byli tacy radośni, pełni marzeń i planów. Tacy zachwyceni, że wybrali u developera opcję z wykończeniem pod klucz….upssss, i tacy nieświadomi co to tak naprawdę znaczy. W miarę jak zaczęłam im tłumaczyć…entuzjazm mijał.

Nie zagłębiając się w szczegóły postawiłam sobie za punkt honoru, że wycisnę z tego developerskiego pakietu “pod klucz” tyle ile się da. I udało się!

Dodatkowym mega wyzwaniem był fakt, że mieszkanie miało dwa tarasy, z czego jeden ogromny usytuowany był przy sypialni, natomiast mały tarasik przy salonie. Oooo nie, my tak nie chcemy!

Odwróciłam wszystko do góry nogami jak przystało na architekta idealnego 😉

Odważni, energetyczni ludzie, którym dałam dużo. Oprócz projektu dałam im utożsamianie się z tym wnętrzem. Było totalnie ich. Przeszliśmy przez cały proces wspólnie w podskokach niemalże trzymając się za ręce. To było wspaniałe przeżycie!

Przyznali mi się po jakimś czasie…”Iza, jak na początku dawałaś pomysły to my patrzyliśmy na siebie i w duchu mówiliśmy…kurde, co Ona gada, ale jak to będzie….? 😉 Teraz już wiemy ;-)”

Po roku ich fundament, jakim jest rodzina delikatnie się zachwiał i usłyszałam, że …..oczywiście jedną z rzecz, która nie pozwoliła im się rozstać to było nasze dzieło-dziecko, czyli projekt ich pierwszego wspólnego mieszkania. Mamy wszyscy świadomość, że nie tylko to…ale dołożyłam cegiełkę… Teraz prze nami kolejne wspólne wyzwanie- lubię gdy Klienci do mnie wracają 😉

Co jeszcze przypomniało mi się w ostatniej chwili…TAAAAKKKK….zaproszona na parapetówkę oczywiście chciałam być oryginalna i obudziłam w sobie dawno uśpione pokłady atryzmu.

Tak, namalowałam dla nich i ich mieszkania mój pierwszy obraz…i tak rozpoczęła moja przygoda z malowaniem obrazów. Kocham to! Maluję nadal i rozwijam się. Już wielu Klientów ma na swojej ścianie mój obraz, namalowany tylko dla nich!

Kilka moich prac można obejrzeć TU

Pisząc ten artykuł zadzwoniłam do mojej Klientki z zapytaniem…hej słuchaj czy ten mój obraz nadal u Was wisi? Tak jasne wisi, a co? 😉

Przyjaźnimy się do dnia dzisiejszego!

Kocham Was, dziękuję M i R 😉

Dalsze korzystanie z witryny, użytkownik wyraża zgodę na korzystanie z plików cookie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close